dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

DRAMAT w Wejherowie: Kobieta i jej 3-miesięczna córka znalezione MARTWE! Co się stało?

Przerażającego odkrycia dokonali członkowie rodziny 31-letniej kobiety. Gdy weszli do domu, w którym przebywali znaleźli ją martwą. W łóżeczku obok leżały zwłoki jej 3-miesięcznej córeczki.

 

Sprawa jest tajemnicza, lecz jak ustalił reporter Radia RMF, śledczy biorą pod uwagę dwie wersje wydarzeń. Pierwsza zakłada, że kobieta udusiła swoje dziecko, a następnie targnęła się na życie.

 

Według drugiej dziewczynka mogła umrzeć bez udziału osób trzecich, np. z powodu zakrztuszenia. Na jej ciele nie odkryto bowiem żadnych śladów obrażeń. Następnie jej mama mogłaby w szoku popełnić samobójstwo.

 

W domu nie odnaleziono żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o tym, że w momencie tragedii ktoś jeszcze był w mieszkaniu. Być może dalsze czynności, w tym sekcje zwłok, pozwolą na ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.

 

rmf24.pl



pitbullami

MASAKRA! Wyszła na spacer z dwoma ukochanymi PITBULLAMI, dzień później znaleziono jej ROZSZARPANE ZWŁOKI!  

„Przez 40 lat pracy nie widziałem czegoś podobnego” – powiedział szeryf James Agnew zajmujący się tą sprawą. 

 

Bethany, młoda 22-letnia kobieta była miłośniczką psów. Od jakiegoś czasu zajmowała się dwoma pitbullami. Jednak gdy niedawno wyszła z nimi na spacer do lasu, już z niego nie wróciła.

 

Zaniepokojona rodzina zawiadomiła policję, która kolejnego dnia odnalazła zwłoki Bethany w lesie, do którego wyruszyła na przechadzkę. Ciało było zmasakrowane, dookoła walały się strzępki ubrań, a obok warowały jej dwa psy.

 

Służby dopiero po półtorej godziny schwytały zwierzęta. Były to te same pitbulle, z którymi Bethany wyszła na spacer. Wygląda na to, że zagryzły ją własne psy. Dziewczyna musiała się bronić – wiele obrażeń miała na rękach, którymi usiłowała zasłonić się przed ostrymi kłami psów.

 

Jak to możliwe, że ukochane pupile stały się krwiożerczymi bestiami i rzuciły na właścicielkę? Potwierdza się, że agresywne rasy psów nie są dla każdego, szkoda tylko, że potwierdzenie to przyszło w formie tak tragicznego wypadku.

 

Według informacji przekazanych przez policję psy zostaną wkrótce uśpione.

Wp.pl



dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Wielkopolska: MASAKRA z zazdrości? Mężczyzna próbował ZASZTYLETOWAĆ czteroosobową rodzinę! Kobieta w ciąży walczy o życie

Do potwornej zbrodni doszło w miejscowości Cerekwica Stara pod Jarocinem w Wielkopolsce. W nocy do jednego z domów zakradł się 22-letni mężczyzna i zaatakował nożem domowników. Dwie z czterech osób zabił. Kobieta, która była w dziewiątym miesiącu ciąży i jej dziecko walczą o życie.

 

25-latka w ciąży to była partnerka sprawcy. Ten zadał jej kilka ciosów w podbrzusze. W ten sposób zranił też dziecko. Dlatego lekarze zdecydowali się na cesarskie cięcie, aby uratować oboje. Kobieta znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej, w której będzie przez dwa dni. Dziecko z raną kłutą klatki piersiowej jest także w ciężkim stanie.

 

22-letni morderca zaatakował też pozostałych domowników. Zdołał zabić  rodziców kobiety w wieku 59-lat. Jej 22-letnia siostra odniosła poważne obrażenia twarzy, ale jej życiu nie grozi niebezpieczeństwo.

 

Sprawca został zatrzymany w godzinę po dokonaniu zbrodni w Kaliszu. Zdążył tylko wrócić do domu i tam ujęła go policja. Miał 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Służby nie zdradzają na razie jakie zarzuty zostaną mu postawione. Na miejscu wciąż jeszcze pracują policyjni technicy i prokurator.

 

W tym momencie jest za wcześnie aby mówić o motywach działania 22-letniego nożownika. Nie ulega jednak wątpliwości, że kryje się za tym jakaś dramatyczna historia. Zapewne w ciągu najbliższych dni poznamy więcej szczegółów. A na razie pozostaje nam trzymać kciuki za lekarzy i poszkodowane osoby, aby szybko doszły do siebie.

 

rmf.24.pl



policja, dwulatek, 2-latek, policji

Dramat w Szczecinie: bezdomny kopnął w brzuch kobietę w CIĄŻY. Zaatakował ją gdy…

W stolicy województwa zachodniopomorskiego omal nie doszło do tragedii. Kobieta w ciąży, wracająca do domu z dwójką dzieci zastała pod blokiem mężczyznę. Bezdomny chciał za wszelką cenę dostać się na klatkę schodową.

 

Kobieta nie chciała go wpuścić i zagrodziła mu drogę. Doszło między nimi do szarpaniny i ostrej wymiany zdań. Wtedy bezdomny kopnął kobietę w brzuch i uciekł. Zaatakowana trafiła do szpitala na obserwację, na szczęście ani jej, ani dziecku nic się nie stało.

 

Policjanci z komisariatu na Niebuszewie rozpoczęli poszukiwania podejrzanego. Okazał się nim 43-letni mężczyzna, notowany już za inne przestępstwa. Następnego dnia został zatrzymany przez żeński patrol policji.

 

Za atak na ciężarną i wybryk chuligański grozi mu rok pozbawienia wolności. Na razie trafił na dwa miesiące do aresztu. Jest mu tam zapewne ciepło, ma wikt i opierunek, więc summa summarum pewnie nie jest niezadowolony. Naszym zdaniem tego typu atak należałoby zakwalifikować jako usiłowanie zabójstwa, a przynajmniej spowodowania znacznego uszczerbku na zdrowiu.

 

Z jednej strony potrafimy też zrozumieć rozgoryczenie bezdomnego, który w tak niskich temperaturach szukał miejsca, gdzie mógłby się ogrzać. Ale nic nie usprawiedliwia ataku na bezbronną kobietę w ciąży.  W kraju istnieje wiele miejsc i instytucji, gdzie w sytuacji kryzysowej bezdomni mogą znaleźć pomoc. Jednak zazwyczaj warunkiem jest stan trzeźwości – nie do osiągnięcia dla wielu żyjących na ulicy.

 

gs24.pl



wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła

Lidzbark: 24-latka POBIŁA i okradła koleżankę – to zemsta za… wydarzenia z czasów podstawówki! NIE UWIERZYSZ o co poszło!

Kobiety potrafią być pamiętliwe, ale że aż tak? Ta historia każe nam zweryfikować swoje podejście do tej znanej prawdy życiowej. Bo oto, gdy na pewnej imprezie w Lidzbarku Warmińskim 24-letnia kobieta spotkała koleżankę ze szkolnej ławy, odżyły w niej wspomnienia sprzed 16 lat. Podziałały na nią tak, że swoją ofiarę okradła i dotkliwie pobiła!

 

Co mogło wywołać tak wielką wściekłość napastniczki? Wiadomo – walka o mężczyznę. Problem w tym, że chodzi o miłość z czasów podstawówki! Gdy obie panie miały po 8 lat, jedna z nich odbiła drugiej chłopaka.

 

Kobiety szybko po tym niespodziewanym spotkaniu zaczęły się kłócić. Napastniczka zażądała od znajomej pieniędzy na alkohol. Gdy ta odmówiła rozpoczęła się bójka. Wściekła jak lwica 24-latka pobiła swoją znajomą i okradła ją. Zabrała jej dwa telefony komórkowe i osiemdziesiąt złotych.

 

Pobita ofiara trafiła do szpitala w Olsztynie z poważnymi obrażeniami. Atakującą bardzo szybko zidentyfikowano i odnaleziono. Trafiła na trzy miesiące do aresztu. W czasie przesłuchania ujawniono także powód tak brutalnego pobicia. Choć nie chce się wierzyć, to zatrzymana kobieta twierdzi, że do tej pory nie wybaczyła swojej znajomej sytuacji sprzed 16 lat!

 

Teraz za swoje zachowanie grozi jej nawet 12 lat więzienia. Gdy kobieta zda sobie z tego sprawę chyba dotrze do niej, że nie warto było tak reagować.

 

o2.pl



samochód, saska kępa, parkowanie, kaskader, policja, wypadek

Warszawa: kobieta zaparkowała swój samochód jak KASKADER. Problem w tym, że nie zrobiła tego świadomie…

Takie sceny widzi się tylko w filmach – zazwyczaj. Tym razem jednak brawurowa akcja miała miejsce na jednej z warszawskich ulic. Pijana kobieta w sposób iście kaskaderski zaparkowała swój samochód na… dwóch kołach.

 

Kierująca wjechała w jedno z zaparkowanych na Saskiej Kępie aut tak niefortunnie, że jej samochód wybił się w górę i bokiem oparł się o pojazd stojący po drugiej stronie ulicy. 43-letnia kobieta była kompletnie pijana.  W ten sposób uszkodziła łącznie trzy samochody.

 

Kobieta odpowie za spowodowanie kolizji, będzie też miała sprawę karną za jazdę po alkoholu. Poinformował o tym właściciel jednego z aut, który ujawnił się pod zdjęciem nietypowej kolizji, które zamieścił użytkownik Twittera.

 

 

Nie chcemy nawet myśleć, co by było gdyby do tej sytuacji doszło w momencie opisywanym przez pana Karola. Mamy nadzieję, że kobieta już nigdy nie wsiądzie za kierownicę!

 

 



mieszkanie, morderstwo, policja, bezdomnego

Przygarnęła na zimę BEZDOMNEGO. Jej dobroć skończyła się MAKABRYCZNIE!

Jeanna Leslie, 49-letnia kobieta mieszkająca w stanie Kolorado w USA mogłaby być prawdziwym przykładem dobroduszności. Niestety graniczącej już z naiwnością. Gdy zaczęła się zima i mrozy postanowiła do swojego domu zaprosić bezdomnego mężczyznę. I nie skończyło się to najlepiej.

 

Terry Dunford nie miał gdzie skryć się przed zimą i niskimi temperaturami. Z propozycji Leslie skorzystał z ochotą. Wraz z nim w domu 49-latki zamieszkał jeszcze jeden kloszard.

 

Nie tak dawno kobieta zniknęła. O sprawie zawiadomił policję były mąż Jeanny, po tym jak ta nie przyjechała by odebrać ich dzieci z meczu koszykówki. Mundurowi rozpoczęli poszukiwania.

 

W domu kobiety odkryli zakrwawione, męskie ubrania i portfel z dokumentami Dunforda. Na monitoringu w sklepie nieopodal zarejestrowano jak w prawdopodobny dzień zaginięcia Jeanna Leslie kupuje z bezdomnym alkohol.

 

Dopiero wtedy na jaw wyszła prawda o pomocy jakiej kobieta udziela bezdomnym. Nikt z jej rodziny nie miał pojęcia, że dwóch panów o podejrzanej reputacji kobieta zaprosiła do domu. Jej bliscy twierdzą, że była otwartą, dobrą osobą, która z każdym umiała się zaprzyjaźnić.

 

Początkowo motyw zbrodni nie był oczywisty dla służb. Dopiero po przesłuchaniach wyszło na jaw, że bezdomni wykorzystali dobro kobiety. Zamierzali po morderstwie zamieszkać w jej mieszkaniu i przejąć je na własność.

 

Jak widać czynienie dobra może być dla nas potwornie niebezpiecznie. Szczególnie jeśli chęć by je czyni przysłania nam zdrowy rozsądek.

 

o2.pl



wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła

Warszawa: ukrywający się PRZESTĘPCA sam zgłosił się na policję, bo… miał DOŚĆ swojej dziewczyny! Powiedział policjantom, że…

Ta historia jest godna komediowego filmu. Ale wydarzyła się naprawdę i to w stolicy naszego pięknego kraju. Warszawski przestępca – złodziej samochodów przyszedł w środku nocy na komisariat policji, powiedział kim jest i za co powinien odbyć karę. Mężczyzna uznał, że za kratami będzie mu lepiej niż ze swoją partnerką!

 

Jakby tego było mało, do zdarzenia doszło w walentynkową noc! O 2:30 w czwartek na komisariat przy ulicy Wilczej zgłosił się 34-letni mężczyzna. Powiedział, że nie wyjdzie z komisariatu dopóki nie zostanie zatrzymany. Przedstawił się i wyjawił, że od roku jest poszukiwany w celu odbycia wyroku.

 

Zszokowani policjanci postanowili sprawdzić to co wygaduje niespodziewany gość. I faktycznie – okazało się, że Cezary I. rok temu został skazany przez sąd na Woli za kradzież samochodu. Miał odsiedzieć rok i pięć miesięcy, a do zakładu karnego powinien się zgłosić w grudniu 2016 roku.

 

Skruszony złodziej wyznał, że przyszedł na policję, bo ma dość ukrywania się i ciągłych kłótni ze swoją partnerką. Uznał, że woli – uwaga, uwaga – „odpocząć”, w więzieniu niż dalej tak żyć.

 

Mundurowi spełnili jego życzenie i jeszcze tego samego dnia trafił do aresztu. Teraz, zgodnie z wyrokiem przestępca będzie „wypoczywał” przez niemalże półtora roku.

 

Po raz kolejny potwierdza się, że na mężczyznę największy wpływ ma kobieta. Ta zapewne tak długo wierciła dziurę w brzuchu swojego ukochanego, że wolał iść do kicia niż słuchać tego jazgotu. I dobrze. Za swoje czyny należy ponosić odpowiedzialność, a w tym wypadku, jak widać skuteczniejsza była kobieta od aparatu ścigania!

 

warszawa.onet.pl



policja, drogówka, samochód, mandat, rozbite auto, drzwi toyota

Przykleiła drzwi TAŚMĄ KLEJĄCĄ i ruszyła w trasę. Tłumaczenia zatrzymanej kobiety rozłożyły na łopatki policjantów drogówki!

Mówi się, że jeśli czegoś nie udało się naprawić, to znak, że użyliśmy za mało szarej taśmy klejącej. Używał jej MacGyver, ma ją zawsze Wojciech Cejrowski i jak widać używają jej również kierowcy. Tym razem jednak 37-letnia kobieta trochę przeholowała… Musieli jej to wytłumaczyć policjanci drogówki. 

 

Policjanci z oświęcimskiej drogówki pełnili służbę na Drodze Krajowej nr 44 Oświęcim – Zator. W pewnym momencie zauważył auto ze zmasakrowanymi drzwiami kierowcy. Funkcjonariusze uznali, że samochód koniecznie trzeba zatrzymać do kontroli i sprawdzić co się stało.

 

Gdy zatrzymali wóz okazało się, że uszkodzone drzwi… trzymają się na szarą taśmę klejącą, a za kierownicą siedzi kobieta! Kierująca usiłowała otworzyć szybę od strony kierowcy, a gdy to się nie udało – wysiadła drzwiami od strony pasażera.

 

Okazało się, że kobieta toyotę z uszkodzonymi drzwiami kupiła kilka dni wcześniej. Tak, tak – musiała to być naprawdę wyjątkowa okazja. Twierdziła też, że nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak uszkodzonym wozem nie można się poruszać po drogach. Dodatkowo w toku kontroli wyszło, że samochód ma nieważne badania techniczne – ciekawe czemu?

 

Policjanci zadecydowali o nałożeniu na nieodpowiedzialną kobietę mandatu, a obite autko musiało trafić na lawetę. Nie wiemy dlaczego, ale nie potrafimy oprzeć się wrażeniu, że jakiś Mirek-handlarz wcisnął uszkodzony samochód naiwnej kobiecie, żeby pozbyć się problemu i zaoszczędzić na dalszych kosztach. A może ona sama zrobiła to z premedytacją?

 

interia.pl/ foto: policja