staruszka

Staruszka miała gorączkę, a lekarze byli bezradni. Okazało się, że problem tkwi w jej WNĘTRZU… DOSŁOWNIE!

Kobieta zgłosiła się do szpitala na początku grudnia i przez długi czas lekarze pozostawali zupełnie bezradni na przedziwne objawy jakie prezentowała – wysoką gorączkę. Dopiero po jakimś czasie wstrząsająca prawda wyszła na jaw – staruszka preferowała nietypową dietę…

 

Do rosyjskiego miasta Ułan-Ude zgłosiła się przed kilkoma tygodniami 74-letnia kobieta. Skarżyła się na wysoką i utrzymującą się długi czas gorączkę. Czas mijał, a pomysły lekarzy wyczerpywały się. Wreszcie postanowiono zbadać ją pod kątem ewentualnej anemii.

 

W czasie gastroskopii okazało się, że o żadnej anemii mowy być nie może. Powód był zgoła dziwaczny – w żołądku staruszki znajdowała się cała góra złomu! Wśród nich gwoździe, śruby i inne żelastwo. Lekarz szybko zrezygnował z wyjmowania przedmiotów przez przełyk, bo wcale ich nie ubywało, wprost przeciwnie – co chwila spostrzegał nowe.

 

Ostatecznie kobietę poddano zabiegowi pod narkozą i z jej żołądka wyciągnięto ponad 150 metalowych przedmiotów! Sporo z nich było już mocno utlenionych, a to oznacza, że musiały w żołądku przebywać dość długo. Największy z gwoździ miał 15 centymetrów!

 

Po operacji lekarze stwierdzili, że pomimo takiego „ładunku”, żołądek jest w dobrym stanie. To z kolei pozwala sądzić, że kobieta wyzdrowieje i dojdzie do pełni sprawności. Pod warunkiem, że po powrocie do domu nie powróci do diety bogatej w żelazo!

wprost.pl

Naga kobieta wskoczyła do łóżka 72-latki! Teraz może trafić za kratki!

Naga 37-letnia kobieta wskoczyła do łóżka 72-letniej kobiety. Zdarzenie niecodzienne, ale tragiczne w skutkach. Staruszka nie przeżyła, a 37-latka być może trafi do więzienia.

Continue reading „Naga kobieta wskoczyła do łóżka 72-latki! Teraz może trafić za kratki!”

POLICJANCI nie mieli LITOŚCI dla starszej kobiety. Okrutnie potraktowali i POBILI 82-latkę (VIDEO)

Policjanci na zapleczu sklepu spożywczego pobili starszą kobietę. Kiedy sprawa po 3 latach nabrała rozgłosu zajęła się nią prokuratura. Na jaw wychodzą nowe, bulwersujące szczegóły. Okoliczności całej sytuacji oraz fragment nagrania udostępnił „Super Express”.

 

11 grudnia 2015 policja dostała wezwanie do jednego ze sklepów spożywczych we Wrocławiu, przy ulicy Strzegomskiej. Zgłoszenie dotyczyło kradzieży. Ze źródeł wynika, że 82-letnia wtedy Bronisława D. ukradła w sklepie jedzenie. Policję wezwał ochroniarz, który ją przyłapał.

 

Na filmie z monitoringu widać całe zajście, jakie miało miejsce na zapleczu sklepu. Zamiast normalnej interwencji policja dopuściła się pobicia starszej kobiety. Najpierw widzimy funkcjonariusza, po chwili dołącza do niego policjantka. Zakłada na ręce rękawiczki i nagle – bez żadnego powodu – zaczyna bić 82-letnią emerytkę. Staruszka została dwukrotnie uderzona ręką, była również szarpana i brutalnie skuta. Funkcjonariusze ją poniżali.

 

Kiedy nagranie obejrzał komendant miejski wrocławskiej policji, podjął decyzję o zawieszeniu swoich podwładnych. Sprawą zajęła się również prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. Oprócz zawieszenia i sprawy w prokuraturze, w przypadku wyroku skazującego policjanci zostaną wyrzuceni z pracy oraz stracą prawo do policyjnej emerytury.

 

Oto fragment nagrania udostępnionego przez „Super Express”. Dziennik zapowiada, że cały film, którym dysponują, trwa 15 minut i jest bez dźwięku.

 

 

kd, źródło: se, youtube

Zadzwoniła na policję i groziła popełnieniem samobójstwa. Wszystko dlatego, że…

W czwartek wieczorem jastrzębscy dzielnicowi pilnie udali się do mieszkania kobiety. Gdy jastrzębski policjant przyjmował w czwartek zgłoszenie próbował dowiedzieć się, z jakiego powodu kobieta dzwoni na policję.

 

63-letnia mieszkanka Jastrzębia-Zdroju zadzwoniła na policję, prosząc o „pilną interwencję”. Gdy funkcjonariusze dopytywali o powód zgłoszenia, kobieta zagroziła popełnieniem samobójstwa. Mundurowi błyskawicznie pojawili się na miejscu i wówczas dowiedzieli się, że kobieta chce, by wyprowadzili jej psa. Okazało się również, że kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu.

 

Gdy policjanci tłumaczyli 63-latce, że jej zachowanie jest niedopuszczalne i jest to wykroczenie, kobieta zdenerwowała się i oznajmiła, że „skoro policja pomaga ludziom, to może też wyjść z psem na spacer”. Sprawa kobiety zakończy się w sądzie.

 

Źródło: polsatnews.pl
kd